Kąpiel kubulka z Calendulą

20:23


Kubek już od pierwszych dni życia uwielbia pluskać się w wodzie. Kąpiel od zawsze była rytuałem wywołującym uśmiech na jego buzi. Jedynie podczas choroby , kiedy miał wysoką temperaturę , a ja chciałam ją zbić chłodzącą kąpielą wzbraniał się rękoma i nogami przed wejściem do wanny. Takich sytuacji było jednak tak niewiele, że szybko odchodzą w niepamięć i spokojnie mogę powiedzieć o moim brzdącu, że jest małą rybką. To pewnie po tacie, który również czuje się jak ryba w wodzie, a wieczorna kąpiel mogłaby u niego trwać godzinami. 

Od zawsze wybierając kosmetyki dla Kubulka stawiam na produkty dzięki którym, jego dziecięca delikatna skóra jest milutka w dotyku, jak na dziecko przystało. Od dnia narodzin używałam przede wszystkim emolientów. Sama jestem atopikiem, z bardzo wrażliwą skórą, o którą muszę dbać w szczególny sposób. Jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży miałam wizję, że moje maleństwo odziedziczy po mnie problemy skórne. Co prawda Kubulek nie wykazywał takich tendencji, jednak dmuchając na zimne pielęgnowałam Kubka, tak jak dba się o dzieci z tendencją do atopi. Z biegiem czasu stosowaliśmy produkty różnych firm, jednak zawsze były to emolienty. 

Kiedy Kubek skończył 3 lata i już nie jest takim maluszkiem, na którego trzeba tak chuchać i dmuchać postanowiłam wypróbować produkty, które niekoniecznie są przeznaczone dla osób z AZS. Nie chciałam jednak kupować produktów dostępnych w marketach czy drogeriach, tych w kolorowych opakowaniach przyciągających dziecięcy wzrok, jednak posiadających długą listę składników,  pełną substancji niewiadomego pochodzenia. Zależało mi na produktach o dobrej renomie wśród innych mam. 



Podczas poszukiwań natknęłam się na markę Weleda. Może nie jest ona jakoś mocno znana w Polsce, jednak za naszą zachodnią granicą wiedzie prym wśród mam maluchów. Jest to firma o długiej tradycji, której początki sięgają 1921 roku. Produkty tej marki oparte są w 100% na naturalnych składnikach. Opinie, które udało mi się znaleźć w Internecie na temat tej firmy w połączeniu z jej mottem "W harmonii z naturą i człowiekiem" sprawiły, że z ciekawością sięgnęłam po produkty dedykowane najmłodszym z gamy Calendula. 



Podczas kąpieli używamy dwóch kosmetyków, choć równie dobrze moglibyśmy poprzestać na jednym, Kremowa konsystencja Calendula Cream Bath gładko rozprowadzająca się na ciele Kubulka na tyle przypadła nam do gustu, że stosuję ją do mycia ciała. Gdy przychodzi czas na mycie włosków sięgam po  uniwersalny Calendula Shampoo & Body Wash, który świetnie się pieni i pozwala nam na tworzenie fantazyjnych piankowych fryzur, a podczas spłukiwania nawet jak przez przypadek dostanie się od oczu, nie ma problemu z nieprzyjemnym szczypaniem. Żel równie dobrze sprawdza się do mycia ciał i wybierając kosmetyki do kąpieli dla malucha można poprzestać tylko na nim. 



Wyjście z wanny nie kończy naszego wieczornego rytuału. Oczywiście nie zapominamy o pielęgnacji ciała po kąpieli. W tym przypadku również mamy dwa produkty, które stosujemy na zmianę, co drugi dzień. Jednego dnia sięgam po Calendula Baby Oil Fragrance Free, która może nie do końca jest bezzapachowa, ale nam to akurat nie przeszkadza. Oliwka wchłania się momentalnie po naniesieniu jej na ciało, skóra nie lepi się, co często jest utrapieniem podczas używania oliwek do ciała. Kolejnego dnia sięgam po Calendula Body Lotion. Lubie ten balsam, bo nie zostawia nieprzyjemnego filtru na ciele, rozprowadza się gładko i szybko wchłania.



Dziecięca seria produktów od Weleda ma przyjemny, delikatny zapach, dzięki nagietkowi lekarskiemu, który jest głównym składnikiem kosmetyków z gamy Calendula. Są one pozbawione wszelkich niewskazanych dla najmłodszych składników, typu barwniki, substancje zapachowe czy sztuczne konserwanty. W składzie znaleźć można nagietek lekarski, rumianek, olejek sezamowy czy olejek migdałowy. Wszystko naturalne, z ekologicznych upraw. Na tym właśnie mi najbardziej zależało. Ja i Artur powoli przerzucamy się na bardziej eko kosmetyki, dlatego przy wyborze produktów dla Kuby też staram się być bardziej eko. Na całe szczęście Kubulek nie wykazuje jakiegoś większego zainteresowania dużo barwniejszymi etykietami kosmetyków dla dzieci pełnych parabenów, sls'ów, barwników, itp.

Jestem bardzo zadowolona z aktualnie używanych kosmetyków. Ale to nie znaczy, że nie rozglądam się za jakimiś nowościami. Uwielbiam poznawać możliwości różnych produktów. Dlatego jestem otwarta również na Twoje propozycje. Na jakie kosmetyki dla dzieci Ty stawiasz? Masz jakichś swoich ulubieńców? 

Podobne posty

2 komentarze

  1. Nie mam dzieci, ale np. do banki chinskiej idealne sprawdza mi sie oliwka dla dzieci :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszymy się z Twoich odwiedzin w naszym małym wirtualnym świecie.
Mamy nadzieję, że spodobało Ci się to co w nim znalazłeś.
Zachęcamy do dyskusji w komentarzach pod postem.
Każda wypowiedź jest dla nas bardzo cenna.
Życzymy Ci udanego dnia pełnego uśmiechu :)