poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Urodziny w Grey'u



Minęło już 10 miesięcy odkąd Kubuś pojawił się na świecie, a my zakochani w swoim dziecku po uszy rodzice jeszcze ani razu nie zostawiliśmy naszego szkraba na noc u dziadków. Plany planami, a odpowiedzialność wzięła górę. To w końcu nasze dziecko i decydując się na zostanie rodzicami, to na nas spoczywa obowiązek opieki. Jednak kiedyś musi być ten pierwszy raz, który przypadł z okazji moich urodzin. 


Razem z kochanym mężulkiem i przyjaciółmi, wybraliśmy się do szczecińskiego Grey Club na świętowanie podwójnych urodzin, moich i naszej przyjaciółki, jeszcze raz moc buziaków kochana :*


Mimo, że Grey Club funkcjonuje już od niemal roku, odwiedziliśmy go po raz pierwszy, gdyż jego otwarcie zbiegło się w czasie z narodzinami Kubusia. Miejsce to bardzo przypadło nam do gustu. Lubimy takie klimaty. Wszechobecna biel sprawia, że lokal jest bardzo elegancki, rzekłabym że wręcz ekskluzywny. Dodatkowo różnokolorowe światła potęgowały ten efekt.



Muszę również pochwalić barmana, za wyśmienitego drinka. Sex on the beach, of course.


Pokręciliśmy nóżką, choć nie powiem, trochę wypadłam z obiegu jeśli chodzi o aktualne hity dyskotekowe, przez co nie zawsze odpowiadała mi muzyka grana przez dj'a. A ze mną jest tak, że jak czegoś nie znam to nie do końca się przy tym dobrze bawię.


Mimo to, wypad do Grey'a uważam za udany. Na pewno jeszcze kiedyś odwiedzimy to miejsce. Może już w październiku z okazji okrągłych urodzin Artura. Pomyślimy ;)

Etykiety:

Komentarze (7):

24 sierpnia 2015 22:39 , Blogger Mama Balbinka pisze...

Fajnie popatrzeć jak młoda mama świetnie się bawi i potrafi znaleźć czas dla siebie. Popieram!

 
25 sierpnia 2015 10:51 , Anonymous Spódnica ołówkowa pisze...

Fajni jesteście :)

 
25 sierpnia 2015 17:56 , Blogger Katsuumi pisze...

Lubię tam chodzić ;) w piatek kolezanka robi tam panienski hehe ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

 
25 sierpnia 2015 18:35 , Blogger Pogodnieprzezzycie pisze...

To teraz chyba najpopularniejsze miejsce na wieczory panieńskie, jak my byliśmy to przy większości stołów bawiły się przyszłe panny młode ze swoją świtą ;)

 
25 sierpnia 2015 18:36 , Blogger Pogodnieprzezzycie pisze...

Dzięki :)

 
25 sierpnia 2015 18:36 , Blogger Pogodnieprzezzycie pisze...

Staram się, choć do tej pory z marnym skutkiem, ale obiecuję poprawę ;)

 
27 sierpnia 2015 09:42 , Anonymous Napalcówki pisze...

Fajnie jest się wyrwać od rzeczywistości i spędzić czas tylko we dwoje :)

 

Prześlij komentarz

Cieszymy się z Twoich odwiedzin w naszym małym wirtualnym świecie.
Mamy nadzieję, że spodobało Ci się to co w nim znalazłeś.
Zachęcamy do dyskusji w komentarzach pod postem.
Każda wypowiedź jest dla nas bardzo cenna.
Życzymy Ci udanego dnia pełnego uśmiechu :)

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna