Ukryte działania

13:56



Przełom lat 50-tych i 60-tych ubiegłego stulecia. Już od kilku lat na świecie mamy okres zimnej wojny. Amerykanie rywalizują z ZSRR o palmę pierwszeństwa w kosmosie. Wszystko wskazuje na to, że USA zostaje daleko w tyle. Chęć dogonienia, a wręcz prześcignięcia rywala jest wielka. NASA robi wszystko co w ich mocy, poszukuje najlepszych specjalistów, dzięki którym uda im się osiągnąć zamierzony cel. 

Wśród pracowników NASA znajdują się pracownicy afroamerykańskiego pochodzenia. To właśnie trzy kobiety z tej grupy społecznej są głównymi bohaterkami filmu. Jak się można łatwo domyślić są one niedoceniane przez pracodawców. Muszą walczyć o to, żeby zauważono ich umiejętności.

Gdy Katharine G. Johnson (Taraji P. Henson) dołącza do grupy obliczającej współrzędne lotu rakiet wysyłanych w kosmos, nikt nie przypuszcza że ma do czynienia z geniuszem matematycznym. Wszyscy traktują ją z lekcewarzeniem. Często utrudniają i tak nie łatwe zadania tłumacząc to tajnością dokumentów. Kobieta wytrwale robiła to co do niej należało. Bardzo szybko przekonują się, że jest ona w stanie dokonać wszelkich obliczeń niezbędnych do uzyskania prawidłowych parametrów. Staje się ona niezwykle istotnym członkiem zespołu. Okazuje się, że bez niej nie są w stanie podjąć decyzji w których czas spełnia niezwykle istotną rolę. Za sprawą jej wybitnemu matematycznemu umysłowi, była w stanie dokonywać obliczeń dużo dokładniej niż nowoczesne komputery, które właśnie w tamtych czasach miały zastąpić zajmujące się tym do tej pory Panie z rachuby. Przychodzi jednak dzień, kiedy wydaje się, że sprzęt załatwi wszystko, Katherine dziękują za owocną współpracę. Czy na pewno w tej rywalizacji komputer wygra z genialnymi umiejętnościami bohaterki?

Tutaj warto wspomnieć o kolejnej bohaterce, Dorothy Vaughan (Octavia Spencer) . Była ona świetnym liderem wśród afroamerykańskich kobiet zajmujących się obliczeniami dla NASA. Mimo to, jej przełożeni nie uważali za stosowne oficjalnie awansować jej do pełnionej przez nią funkcji kierownika. Ambitna kobieta wytrwale wykonywała powierzane jej zadania. Przy okazji dokładnie obserwowała to co się dzieje dookoła. Wraz z pojawieniem się w budynku NASA sprzętu marki IBM szybko powiązała fakty i zdała sobie sprawę, że wróży to nienajlepszą przyszłość dla działu w którym pracuje. Postanowiła nie załamywać rąk i stawić czoła przeciwnikowi. Jej ścisły umysł w połączeniu z umiejętnościami technicznymi wydawały się idealne do zdobycia umiejętności obsługi komputera. Czy w rzeczywistości takie były?

Na koniec zostawiłam równie ciekawą postać, jak dwie pozostałe bohaterki. Mary Jackson (Janelle Monáe), która marzy o pracy jako inżynier. Również jej przełożony, który ma polskie korzenie, sugeruje że z jej umiejętnościami powinna kształcić się w tym kierunku. Okazuje się jednak, że chęci i umiejętności Mary to za mało. Aby móc zdobyć niezbędne do pracy inżyniera uprawnienia konieczne jest ukończenie kursu w szkole dla białych. Czarnoskóra kobieta nie ma zamiaru podawać się. Postanawia w sądzie walczyć o swoje marzenia. Ta pyskata afroamerykanka na sali rozpraw niemalże bombarduje sędziego swoimi argumentami. Jakie będzie orzeczenie w jej sprawie?


Doskonała praca Katherine, Dorothy i Mary, ich zaangażowanie i umiejętności, nie tylko doprowadziły do przełomowych zdarzeń na arenie lotów kosmicznych, ale także zniosły często irracjonalne rasistowskie zasady działające w NASA i nie tylko.

Film oparty jest na faktach autentycznych. Mimo poruszonych w nim bardzo ważnych tematów ogląda się go z przyjemnością. 

Podobne posty

1 komentarze

  1. Proponuję przeczytać "Atomowe dziewczyny", książka o tym jak kobiety pomogły wygrać II wojnę

    OdpowiedzUsuń

Cieszymy się z Twoich odwiedzin w naszym małym wirtualnym świecie.
Mamy nadzieję, że spodobało Ci się to co w nim znalazłeś.
Zachęcamy do dyskusji w komentarzach pod postem.
Każda wypowiedź jest dla nas bardzo cenna.
Życzymy Ci udanego dnia pełnego uśmiechu :)

Polub nas na facebook'u

Nasz snapchat

Nasz snapchat

Banery