czwartek, 23 maja 2013

Kobaltowa baletnica - DIY



Mój wielki dzień zbliża się wielkimi krokami. W związku z tym trwają przygotowania. Tworzą się wizje kreacji zarówno na dzień ślubu, jak i na podróż poślubną, podczas której odbędzie się sesja zdjęciowa. W planach mamy dwa dni plenerów, dlatego postanowiłam stworzyć komplet na drugi dzień pasujący do klimatu miejsca w którym będziemy robić zdjęcia. Razem z mamą, a właśnciwie za pomocą magicznych rączek mojej mamy,  wyczarowałyśmy spódnicę w jednym z najmodniejszych fasonów i kolorów w tym sezonie. Jest ona urzeczywistnieniem moich marzeń, jak mam wyglądać tego dnia. Mam nadzieję, że kiedy skomponuję cały zestaw okaże się on strzałem w dziesiątkę. Póki co poniżej efekty naszej wspólnej pracy.








Etykiety:

Komentarze (7):

23 maja 2013 16:53 , Blogger CurlyFashion pisze...

ale ślicznie Ci wyszła, czemu ja mam dwie lewe ręce do szycia...

 
23 maja 2013 17:10 , Blogger Unknown pisze...

Genialna! *.*

 
23 maja 2013 18:51 , Blogger Pogodnieprzezzycie pisze...

Kama, ja tez mam dwie lewe ;P moja mama za to ma dwie prawie ;) i dzieki temu jest spodniczka :)

 
23 maja 2013 18:51 , Blogger Pogodnieprzezzycie pisze...

Dzieki :)

 
24 maja 2013 20:06 , Blogger Elline pisze...

Rewelacja! Kolor cudowny *.*

 
1 czerwca 2013 12:17 , Blogger Rysia pisze...

Przepiękna! No i ten kolor!

 
30 czerwca 2013 23:07 , Blogger ankowata pisze...

o mamo świetna! trafiłam do Ciebie w zasadzie przez wyszukiwarkę Szczecińskich blogerek więc będzie milej mi sie tutaj zaglądało;

 

Prześlij komentarz

Cieszymy się z Twoich odwiedzin w naszym małym wirtualnym świecie.
Mamy nadzieję, że spodobało Ci się to co w nim znalazłeś.
Zachęcamy do dyskusji w komentarzach pod postem.
Każda wypowiedź jest dla nas bardzo cenna.
Życzymy Ci udanego dnia pełnego uśmiechu :)

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna